O autorze
Dr Paweł Pudłowski – poseł na Sejm RP, przewodniczący Komisji Cyfryzacji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, przedsiębiorca, menedżer, działacz społeczny i sportowy, doktor ekonomii, polityk.

Dr Paweł Pudłowski posiada międzynarodowe doświadczenie – pracował dla BP International m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii, Stanach Zjednoczonych, Turcji, Indiach i Niemczech. Był również wiceprezesem Polskich Linii Lotniczych LOT; Dyrektor Rozwoju dla Marathon Oil Poland i Prezesem Zarządu EnergoGas.

Paweł Pudłowski jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (Summa Cum Laude), stypendystą UE – studia w Leeds (WB), doktorem nauk ekonomicznych nadanym przez Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie; Dyrektorem Górniczym (drugiego stopnia); posiada tytuł Lean – Six Sigma Master Black Belt. Ukończył szkolenia Business Executive na Harvard Business School, INSEAD, Ashridge.

Dr Pudłowski był członkiem Zarządu Polskiego Związku Tenisowego, Wiceprezesem Rotary International w Warszawa City Club, Prezesem Stowarzyszenia Absolwentów Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Żonaty, dwoje dzieci.

Znikający autorytet czyli Prezydent wybranych Polaków

Prezydent Andrzej Duda jest człowiekiem, któremu z pewnością jednego można zazdrościć. Wielu bowiem polityków chciałoby co chwilę dostawać życiową szansę. Niestety Prezydent ma wyjątkową zdolność do odrzucania każdej możliwości pokazania, że faktycznie jest „prezydentem wszystkich Polaków”. Sprawa budżetu była chyba największą i najważniejszą z tych szans, z której Prezydent również postanowił nie skorzystać. To był egzamin, który niestety oblał. Na nim teraz będzie spoczywać odpowiedzialność związana ze wszystkimi konsekwencjami wadliwie uchwalonego budżetu.

Budowanie jedności, zasypywanie podziału i poszukiwanie wspólnoty

Mówił o tym Andrzej Duda w swojej mowie inauguracyjnej. Uznając wówczas demokratyczny wybór nawet Ci, którzy z tego wyboru nie byli zadowoleni, mogli mieć nadzieje. Okazały się one jednak wyjątkowo płonne. Świadectwo, które otrzymujemy od ponad roku jest bowiem bardzo dalekie od pierwotnych deklaracji. Wszystkie działania Prezydenta Dudy wykonywane są pod dyktando PiS-u!

Pan Prezydent jest prawnikiem, ale składa swój podpis bez jakiejkolwiek refleksji, w pośpiechu i nierzadko nocą, z pominięciem konsultacji społecznych, vacatio legis, z całkowitym lekceważeniem dla dobrego stanowienia prawa. Nie wspominam już nawet o chociażby pobieżnym przejrzeniu dokumentów.

Ważne pytania, które nie znikną

Gdzie był Prezydent gdy tysiące kobiet w deszczu i chłodzie musiało bronić kompromisu aborcyjnego?

Gdzie był gdy likwidowano niezależność prokuratury?

Jakie działania podjął, gdy najważniejsze stanowiska państwowe i w spółkach skarbu państwa obsadzane były ludźmi bez wymaganych kompetencji? Lub gdy zmieniano statuty tych podmiotów tylko po to, aby takie nominacje legitymizować?

Wypowiedź "Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" poza tym, że kompromitującą urząd Prezydenta pokazała dobitnie, że swoją rolę sprowadza do ochrony partyjnych interesów. Czym bowiem uzasadnić blisko 2 mln zł nagrody z zysku spółki EuRoPol Gaz za 2015r., rozdzielone między dwóch prezesów i pięcioosobowy skład rady nadzorczej; podczas gdy prezesi ci w 2015r. nie przepracowali w tej spółce ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej – zaledwie tydzień!

Dlaczego pozwolił na umorzenie śledztwa w sprawie afery SKOK-ów, faktycznego bankiera obozu rządzącego? Dlaczego nie sprzeciwia się postawieniu na czele jednej z komisji człowieka, który na SKOK-ach dorobił się ogromnego majątku, podczas gdy za straty SKOK-ów płacimy my wszyscy? Przypomnę tylko, że do tej pory z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego zostało wypłacone na ten cel 3,5mld zł!! Między innymi dla deponentów SKOK Wołomin 2,2mld zł, SKOK Wspólnota – 817,5mln zł i SKOK Kujawiak – 183,9mln zł.

Nie było głosu Prezydenta, gdy podległy partii rządzącej polityk rozpoczynał czystki w publicznych mediach, które to w efekcie stały się tubą propagandową rządu i obozu władzy.
Co robi Prezydent, gdy kierowane są groźby w stosunku do samorządu terytorialnego?
Dlaczego milczał podczas ataków na niezawisłość sędziowską, zapowiedziach usuwania niepokornych sędziów, ręcznym sterowaniu prokuraturą?

Prezydent powinien stać na straży Konstytucji, ale zabrakło obronnej reakcji podczas demontażu Trybunału Konstytucyjnego przez PiS.

Pan Andrzej Duda zaprzepaścił wiele szans, aby stać się Prezydentem wszystkich Polaków. Co więcej, jego dotychczasowa postawa umacnia podziały. To z ust Prezydenta Dudy usłyszeliśmy obelżywe określenie – „teoretycznie nie zdrajcy”, jak nazwał tych wszystkich, którzy rządzili w Polsce po 1989 roku.

Minęło 17 miesięcy od kiedy Andrzej Duda zamieszkał w Pałacu na Krakowskim Przedmieściu. W tym czasie nie brakowało okazji, aby wszyscy Polacy poczuli, że mają swojego prezydenta. Niestety tak się nie stało. Obecna postawa Prezydenta zmiany nie wróży. Czekają nas kolejne miesiące i lata braku wizji i woli działania na rzecz budowania jednej, silnej Polski.
Trwa ładowanie komentarzy...